|
Odrętwienie
straciłam kompas
na oceanie prawdy
opadła kurtyna niedomówień
skuteczny atak wytrącił
argumenty
tlące węgle
odbudują czyjeś serce
moje uzbraja się w ciszę
w ustach zastygłe pytania
popadły w odrętwienie
za nadmorskie wieczory
i muzykę w oddali uczyłam się
naszej miłości
na oślep
po omacku
wyblakły kartki do jutra
cień szarości przykrył kolory
bezduszny pomruk rozkołysał
fale pustosłowia
nie nadążam dogonić
rozdygotanych myśli
chwiejny krok
potyka się o oskarżenia
czas się otrząsnąć
cokolwiek się stanie
zachowam dziecięcą niewinność
twoje chamstwo
opłacam moim tchnieniem
czarnulka1953
15.05.2024
|